Królowa ma urodziny

28 kwietnia, 2021
Dagmara Strzygocka - Felietony o ludziach, świecie i innych zjawiskach

Dziś wszystkim tym, którzy miewają wątpliwości na swój temat, podążając drogą do samych siebie. Weźcie sobie z tego co potrzebujecie, wszystko, trochę albo nic.🙂Wyjątkowego dnia wam życzę.😃😃😃

Królowa ma urodziny

Podsłuchałam ostatnio rozmowę pewnej pięciolatki – dumnej posiadaczki czaderskiego, błyszczącego wściekle plecaka z cekinami (którego jej pozazdrościłam) a jej babcią. Panie przechadzały się dostojnie po pewnym romantycznym parku, niedaleko pewnego pałacu i toczyły rozmowy o życiu i jego przejawach. Kim chcesz być w przyszłości? – zapytała babcia. – Arielką – odpowiedziało dziewczę rezolutnie. Bo wiesz babciu ona była księżniczką i miała… reszty już nie dosłyszałam. Każde pokolenie ma swoich idoli, ale zarezonowała ze mną ta księżniczka. Kiedy byłam mała i pytano mnie kim chcę zostać w przyszłości, niezmiennie odpowiadałam, że królewną. Wydawało mi się, że to moje powołanie i do niczego innego nie nadaję się tak dobrze jak do tego. Podejrzewam, że w tych swoich zapędach nie byłam odosobniona i gdyby tak wszystkim aspirującym do tego tytułu się udało, mielibyśmy na świecie jedną, wielką monarchię. Dlaczego nie zostałam królewną? No cóż, po pierwsze, nie dane mi było się urodzić w królewskiej rodzinie, po drugie moja kochana mama złamała mi karierę, bo gdy tylko trochę podrosłam, a chęć królowania mi nie przeszła, za każdym razem kiedy mówiłam, że będę królewną, słyszałam – „ a kto ci będzie zamek sprzątał?”. Nabożeństwa do sprzątania nie miałam – muszę przyznać – na dokładkę wtedy nie umiałam się obronić odpowiedzią, że będę miała do tego ludzi. Tak czy siak królewną nie zostałam. Teraz już na pewno nie jestem mała i nie jestem królewną, a wiecie dlaczego? BO jestem Królową. Kobietą, która po fazie kompleksów rozgościła się wreszcie w swoim ciele – doceniła, że ma biust, biodra i wystający brzuch, i kilka a nawet kilkanaście kilogramów za dużo. Przestałam myśleć kategoriami – nie nadaję się albo nie zasłużyłam, mniej zaprzątam sobie głowę tym, co powinnam i jak należy robić, przestałam ciągle stawiać siebie do pionu i śrubować wymagania wobec siebie do absurdalnego maksimum. Jestem trochę zwariowana ( akurat tyle, żeby się nie nudzić), robię czasami coś szalonego, nie zważając na to, jak będzie wyglądała moja fryzura czy makijaż. Jestem Kobietą ciepłą, barwną, energetyczną, roześmianą, inteligentną, wygadaną i świadomą siebie jak nigdy wcześniej. Mam w sobie moc i tajemnicę, którą nie każdy będzie mógł odkryć. Znam swoją wartość i wiem czego chcę. Jasne, że są tacy, którzy twierdzą, że jestem wybredna i starannie dobieram sobie znajomych i tacy, którzy twierdzą różne inne rzeczy, ale wiecie co jest ważne – słucham co mówią i nie wszystko sobie biorę, bo nie muszę brać wszystkiego, co chcą dać mi ludzie. Wyrosłam z królewny, znalazłam własną koronę, mam własne królestwo. A co z zamkiem – zapytacie – a zamek sprzątam sobie sama, wtedy kiedy mam taką potrzebę. Owocnych przemyśleń życzę.

Nie czekaj dłużej. Zacznij wytyczać własną ścieżkę już dziś!

Skontaktuj się ze mną!

2 + 15 =